4/100 Nie o różach, nie o…

4/100

Nie o różach, nie o bratkach…

I już wszyscy wiedzą o co chodzi. Jeżeli jeszcze ktoś nie wie o co chodzi to od razu mówię- chodzi o pieniądze. Po dobrze przyjętym minialbumie EP, skład Grammatik debiutuje z pierwszym albumem długogrającym „Światła miasta” w roku 2000. Pierwszym singlem promującym właśnie tę płytę był utwór „Friko”, który poruszał dość drażliwy temat. Eldo zaczyna kawałek wersem „Kasa kasa, wielu się wyprze w manii underground’u”, jak wielu raperów teraz wypierze się hajsu, nawet tych z internetoground’u? Przepiękny kontrast czasów, bo akurat ta kwestia stanęła na głowie. Na początku XXI wieku każdy raper chciał zarabiać i żyć z muzyki (to się nigdy nie zmieni), ale oficjalnie wypadało mówić, że muzyka to pasja i jest nieprzeliczalna. Zdanie to utrwalił dość mocno Włodi z Molesty w solowym kawałku na składance DJ Volta „Smak B.E.A.T. Records”. Raperzy Grammatika odważnie przedstawili swoje zdanie – kasa jest ważna i stanowi podstawę do tego, aby móc się dalej rozwijać, jest środkiem do celu. Muzyk dostarcza rozrywki i to jest jego praca. Na dodatek wkłada w nią serce, więc co złego w tym że oczekuje wynagrodzenia? Tutaj pierwszy raz pada apel który będzie przez następne lata przerabiany na wlepki, bluzy i oczywiście cuty „Kupuje polskie rap płyty”. Dwa słowa co do podkładu- produkcja Noon, sampel z nagrania „Nim zakwitnie tysiąc róż” Urszuli Sipińskiej, jeden z najbardziej wyrazistych i charakterystycznych bitów jakie powstały. Sama płyta „Światła miasta” absolutny klasyk, jedna z najważniejszych płyt w historii polskiej sceny.

Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
#rap #polskirap #hiphop